W zdrowym ciele, zdrowy duch, a co jeśli duch jest chory? W jaki sposób rozbroić mechanizmy obronne z dzieciństwa? Jak rozpracować JA FAŁSZYWE?
Czym jest neurotyzm religijny?
Neurotyczność religijna objawia się trudnościami w ocenie moralnej, niepewnością, czy na pewno dobrze się wyspowiadało, czy aby na pewno Bóg odpuścił winy. Neurotyk ma zazwyczaj przed sobą obraz Boga mijający się z prawdą:
- że jak umrę w grzechu ciężkim to pójdę do piekła i nie ma ratunku,
- że jak zgrzeszę, to muszę odbudować zaufanie Pana Boga poprzez spowiedź,
- do Komunii Św. nie mogę iść z nawet najmniejszym grzechem,
- że Pan Bóg cały czas na mnie patrzy i muszę wypełniać Jego rozkazy,
- że muszę zasłużyć, żeby Bóg mnie kochał,
- że muszę przestrzegać prawa co do joty,
- że Bóg mnie karze za grzechy
- że jeśli nie wyspowiadam się na czas i umrę to pójdę do piekła,
- że wciąż za mało się modlę.
Zniewala człowieka poprzez straszenie fałszywym obrazem Boga, dążeniem do wyimaginowanej perfekcji, w której osoba próbuje sprostać wymaganiom, a kiedy jej się nie udaje pogrąża się w smutku, rozpaczy i pogrubia pancerz JA FAŁSZYWEGO, zza którego coraz trudniej jej wyjść.
"Religijność może prowadzić człowieka do miłości, ale może także stać się przeszkodą dla rozwoju, gdy stanie się jedynie zabobonnym rytuałem lub będzie wykorzystywana do celów innych niż duchowe (np. politycznych)"
To małżeństwo naprawdę świetnie pomaga walczyć ludziom z neurotycznością religijną, pokazując skąd się ona bierze, jak działa i jak sobie z nią poradzić.
Mocno polecam ich książkę „Rozwój. Jak współpracować z łaską?„, która także mi pomogła stawiać pierwsze kroki do walki z mechanizmami obronnymi, które mam od dziecka.
Książka posiada imprimatur i została mi polecona przez Tomka Samołyka – kupiłem w ciemno i się nie zawiodłem, naprawdę świetna pozycja wśród innych książek tego typu.
Powyżej zostawiam wam filmik, który mega pomógł mi w zrozumieniu podstawowych prawd wiary, a przede wszystkim uświadomił mnie o moim fałszywym obrazie Boga.
A później jak chciałem znaleźć w internecie coś co innego z podobną wartością merytoryczną na ten temat to znalazłem ten filmik:
Mam nadzieję, że te dwa filmy oraz książka Państwa Gajdów pomogą wam w dużym stopniu zrozumieć, czym właściwie jest neurotyczność religijna i jak skutecznie sobie z nią poradzić, o ile faktycznie będziemy chcieli nad sobą pracować (niestety, ale bez ciężkiej pracy i zmian trudno mówić o możliwości pokonania religijności lękowej).
Co na neurotyczność religijną?
Jeśli nie masz co robić z wolnym czasem, albo mocno męczy cię Twoja obecna religijność i szukasz pomocy, to zostawiam Ci też film Tomka, który pokazał mi kilka ważnych rzeczy w moim życiu, których nie rozumiałem.
Z filmów dowiesz się o:
- miłosiernej miłości Boga,
- Jezusie, który nie zna roli oskarżyciela,
- tym, że bycie grzesznikiem to nie jest brak godności, poczucie jakiejś paraliżującej winy, że jest się kimś gorszym, ale bycie człowiekiem (bo któż z nas jest bez grzechu?),
- tym, że Jezus nigdy cię nie potępił,
- Jezusie, który nie traktuje twojego grzechu jak wielu ludzi, że na grzech stosują kij/bicz, bo On przyjął bicz właśnie za ciebie,
- reakcji Jezusa na twój grzech – On jako lekarstwo (patrzy na twój grzech jak na chorobę, którą przyszedł leczyć),
- Jezusie, który nie przychodzi do ciebie idealnego, ale do ciebie jako grzesznika,
- uznaniu swojej grzeszności i przyjęciu Jezusa,
- jednym, wielkim akcie miłosierdzia,
- miłości samego siebie,
- Jezusie, który człowieka przychodzącego do Niego, precz nie odrzuci,
I to by było na tyle w tym artykule. Nie zapomnijcie odświeżyć od czasu do czasu serialu The Chosen i trzymajcie się cieplutko, niech zmartwychwstały Chrystus wam błogosławi 😉
Cały ten artykuł był inspirowany filmikami Tomka, któremu serdecznie dziękuję za jego pracę i pomoc w zrozumieniu czym jest neurotyczność religijna i dziękuję Jezusowi, że dał nam kogoś takiego. Amen 🙂

