Uciszenie burzy w moim życiu (Mt 8, 23-27)

Uciszenie burzy w moim życiu Mt 8, 23-27

Dzisiaj krótka refleksja nad Słowem Bożym, oparta o Mt 8,23-27.

Opowieść o uciszeniu burzy z Ewangelii według św. Mateusza to jedna z dramatycznych scen w Nowym Testamencie, idealnie ilustrująca ludzki strach zderzony z boskim spokojem.

Przebieg wydarzeń:

  • Wejście do łodzi: Jezus decyduje się przeprawić na drugą stronę Jeziora Galilejskiego, a uczniowie idą w ślad za Nim. Łódź staje się tutaj symbolem wspólnoty (a w szerszym kontekście – symbolem Kościoła i ludzkiego życia). Warto tutaj zatrzymać się także nad dziełem Rembrandta “Burza na Jeziorze Galilejskim”, który pomoże nam zrozumieć kontekst tej sceny.
  • Nagły kataklizm: Na jeziorze zrywa się gwałtowna nawałnica. Fale są tak wielkie, że przelewają się przez burty i zalewają łódź. Sytuacja staje się śmiertelnie niebezpieczna.
  • Sen Jezusa: W samym środku tego piekła Jezus… smacznie śpi. Jego sen nie wynika z ignorancji, ale z absolutnego, synowskiego pokoju i zaufania do Boga Ojca.
  • Panika i krzyk: Uczniowie, wśród których są przecież zawodowi, doświadczeni rybacy, wpadają w absolutną panikę. Budzą Go rozpaczliwym wołaniem: „Panie, ratuj, giniemy!”.
  • Wyrzut i cud: Jezus po przebudzeniu nie reaguje najpierw na żywioł, ale na stan ich serc. Pyta: „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?”. Dopiero potem wstaje, rozkazuje potężnym głosem wichrom oraz jezioru i natychmiast nastaje głęboka cisza.
  • Zdumienie świadków: Przerażenie uczniów ustępuje miejsca kompletnemu zaszokowaniu. Zadają sobie pytanie, które rezonuje w nich głęboko: „Kim On właściwie jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?”.

W kontekście życiowym opowieść ta doskonale pokazuje mechanizm ludzkiego kryzysu. Kiedy wszystko układa się dobrze, deklarujemy wielką wiarę. Jednak gdy uderza w nas niespodziewana „burza” (choroba, zdrada, utrata pracy, kryzys psychiczny), natychmiast zapominamy o dotychczasowym spokoju.

Najtrudniejszym momentem dla uczniów był sen Jezusa. W naszych kryzysach często czujemy to samo – wydaje nam się, że Bóg milczy, jest nieobecny lub obojętny na nasz ból. Historia ta uczy, że Jezus nie musi bez przerwy działać, aby kontrolować sytuację. Samo to, że jest w łodzi, gwarantuje bezpieczeństwo. Cud uciszenia burzy przypomina, że ostateczne słowo w naszym życiu zawsze należy do Niego, a nie do paraliżującego nas strachu.

Jak to przełożyć na codzienną praktykę życia Ewangelią?

Aby żyć tym fragmentem na co dzień, musisz przenieść scenerię z Jeziora Galilejskiego do swojej codzienności. Łódź to Twoje życie, burza to Twoje problemy, a śpiący Jezus to chwile, w których czujesz się opuszczony.

1. Zmień treść swoich modlitw w kryzysie

  • Jak jest często: Gdy dotyka Cię stres, Twoja modlitwa staje się paniczna: „Boże, dlaczego do tego dopuściłeś? Zrób coś natychmiast, bo sobie nie poradzę!” (tak jak krzyk uczniów: „Giniemy!”).
  • Jak stosować Ewangelię: Zamień panikę na akt zaufania. Powiedz: „Panie, ta sytuacja mnie przerasta i bardzo się boję. Ale wiem, że jesteś ze mną w tej łodzi. Przekazuję Ci stery, bo Ty masz nad tym władzę”.

Im bardziej odpuścimy potrzebę kontroli, tym bardziej pozwolimy przejąć tą kontrolę Jezusowi.

2. Praktykuj „święty spokój” na wzór Jezusa

  • Jak jest często: Żyjemy w ciągłym napięciu, analizując czarne scenariusze i próbując kontrolować wszystko wokół – zachowanie innych, gospodarkę, przyszłość.
  • Jak stosować Ewangelię: Sen Jezusa w środku burzy to lekcja zaufania. Codzienne życie Ewangelią to umiejętność odpuszczania tego, na co nie masz wpływu. Kiedy zrobiłeś już wszystko, co po ludzku możliwe, „zaśnij” spokojnie, zostawiając resztę Bogu.
Rembrandt-burza-na-jeziorze-galilejskim-niezla-sztuka-net
Obraz Rembrandta "Burza na Jeziorze Galilejskim" dostępna w wersji cyfrowej na niezlasztuka.net

3. Nie uciekaj z „łodzi” (wytrwałość)

  • Jak jest często: Gdy w małżeństwie, pracy, wspólnocie czy relacji z Bogiem pojawiają się potężne turbulencje i konflikty, pierwszą reakcją jest chęć ucieczki, rzucenia wszystkiego i „wyskoczenia z łodzi”.
  • Jak stosować Ewangelię: Świadomość, że Jezus jest w łodzi, pozwala przetrwać najgorsze momenty. Zastosowanie tego fragmentu to decyzja: „Jest ciężko, ale nie odchodzę. Wytrwam w moich zobowiązaniach i powołaniu, bo kryzys nie oznacza, że Boga tu nie ma”.

4. Przestań karmić swój strach

  • Jak jest często: Uczniowie patrzyli na gigantyczne fale, przez co ich strach rósł z każdą sekundą, aż całkowicie sparaliżował ich wiarę.
  • Jak stosować Ewangelię: W codzienności kontroluj to, czym karmisz swój umysł. Jeśli bez przerwy czytasz złe wiadomości, przeglądasz portale społecznościowe pełne negatywnych emocji lub ciągle rozmawiasz o problemach, Twoja „burza” rośnie. Przenieś wzrok z fali (problemu) na Jezusa (rozwiązanie) poprzez regularne karmienie się Słowem Bożym i ciszą.

5. Przypominaj sobie minione „uciszenia burz”

  • Jak jest często: Przy każdym nowym problemie reagujemy tak, jakby Bóg nigdy wcześniej nam nie pomógł. Zapominamy o Jego wcześniejszym działaniu.
  • Jak stosować Ewangelię: Kiedy nadchodzi kryzys, zrób szybki rachunek sumienia z przeszłości. Przypomnij sobie sytuacje sprzed roku czy pięciu lat, które wydawały się bez wyjścia, a które ostatecznie ułożyły się dobrze. Powiedz sobie: „Wtedy Jezus uciszył moją burzę, uciszy ją i teraz”.

Podsumowując tę refleksję, warto zamienić usłyszane Słowo w osobisty rachunek sumienia – pytania które warto sobie zadać w ciszy serca:

  • Kto naprawdę steruje moją łodzią? – czy w codziennym życiu decyzje podejmuję w oparciu o wiarę i zasady Ewangelii, czy też stery całkowicie przejmuje mój strach, opinie innych lub chęć kontroli? 
  • Jak reaguję, gdy Jezus „śpi”? – co dzieje się we mnie, gdy Bóg nie odpowiada natychmiast na moje modlitwy, a sytuacja wokół staje się coraz trudniejsza? Czy potrafię Mu wtedy zaufać, czy zaczynam wątpić w Jego miłość?
  • Na czym skupiam swój wzrok? – czy w momentach kryzysu patrzę wyłącznie na „wielkie fale” (rozpamiętuję problemy, czytam złe wiadomości, nakręcam czarne scenariusze), czy szukam wzrokiem obecności Boga?
  • O co tak naprawdę proszę w trudnych chwilach? – czy moja modlitwa w kryzysie to tylko paniczny krzyk: „Ucisz tę burzę natychmiast!”, czy potrafię prosić również o pokój serca i siłę do przetrwania nawałnicy?
  • Jakie burze Jezus uciszył już w moim życiu? – czy pamiętam o Jego konkretnych interwencjach z przeszłości, gdy staję oko w oko z nowym, dzisiejszym problemem?
Udostępnij:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zobacz też inne artykuły:
Kerygmat
POZNAJ DOBRĄ NOWINĘ
kerygmat-miłosiernego-bóg-cię-kocha
http://www.concordia-wejherowo.pl/
BIO
POZNAJ MNIE
Jestem studentem teologii, copywriterem i designerem stron internetowych. Od jakiegoś czasu czułem, że zyskane w pracy umiejętności warto przekuć w dzieło na chwałę Pana i na pożytek każdego z nas. Tak też powstał ten blog. :)
CHCESZ O COŚ ZAPYTAĆ?