Nie lękaj się! Dzielnie zmagaj się z każdym dniem. "Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz." (Rdz 28, 15)
Dziś słuchając Słowa Bożego na Mszy Św., usłyszałem słowa:
„Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie.” (Ap 3, 21)
Mocno zabrzmiały te słowa w moim sercu i począłem rozważać i zastanawiać się nad tym, o czym bardzo rzadko myślałem. Czy mam jakieś marzenia, które chcę teraz i kiedyś przeżywać z Jezusem?
Przypomniałem sobie, że kiedyś po przyjęciu Komunii Św. przyszła do mnie taka myśl związana z tymi słowami:
„Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym” (Mt 14, 25)
Pomyślałem wtedy, że no mega bym chciał napić się wina z Jezusem w Królestwie Bożym. Co za w ogóle odjechane marzenie! W ufności dziecka do najlepszego Ojca zasiadać z Nim na tronie. Zwyciężać dzięki Jego zwycięstwu. To są prawdziwe marzenia. Ujrzeć Jezusa i być z Nim na wieki, czego sobie i wam z całego serca życzę. Amen.

